Rośnie nam pejzaż za pejzażem
Ziemia co chwilÄ™ zmienia twarze
Pejzaż zawiły jak poemat
A temat - taki zwykły temat
Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny, niebanalny
Człowiek jak stwórca nieobliczalny
Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny, niebanalny
Człowiek jak stwórca nieobliczalny
RosnÄ… budowle na ugorach
Jest tylko jutro, nie ma wczoraj
Wiatr targa wiechy, coraz nowe
I coraz większa trwa budowa
Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny, niebanalny
Człowiek jak stwórca nieobliczalny
Pejzaż horyzontalny
Horyzont różny, niebanalny
Człowiek jak stwórca nieobliczalny
Ta rzecz przyciÄ…ga jak magnesem
Czasem zatęsknisz do pierzyny
Ale przepadłeś już z kretesem
Rzucisz to wszystko dla tej roboty, jak dla dziewczyny
Pejzaż horyzontalny...
Przyjdzie chmura chmur,
zwali ciężar w dół.
Ja w deszczu w warkocz
wplotÄ™ swe rozpacze.
Nim zabiją mnie: gorycz, ból
i gniew - przebaczÄ™
Słona pamięć łez
już zbyt ciężka jest,
by dźwigać ją przez czas
do swych przeznaczeń.
Nim zabiją mnie: gorycz, ból
i gniew - przebaczÄ™
Trawą pośród traw,
sprawą pośród spraw,
rośnie we mnie miłość i siła.
Nie zje serca rdza, nie zatruje jad.
Przebaczyłam, zrozumiałam świadom.
W pień uderzył drwal,
przybył nowy żal.
Nad drzewem, co umarło dziś,
zapłaczę.
Znów ubędzie mnie,
żeby było lżej - przebaczę.
Rośnie lista krzywd,
nie zawinił nikt i
każdy dobrych tysiąc
ma tłumaczeń.
Znów ubędzie mnie,
żeby byÅ‚o lżej – przebaczÄ™
Trawą pośród traw,
sprawą pośród spraw,
rośnie we mnie miłość i siła.
Nie zje serca rdza, nie zatruje jad.
Przebaczyłam, zrozumiałam świadom
Będę wolna biec,
czysty wielki deszcz
i będę wiedzieć,
jak niewiele znaczÄ™.
Trawą pośród traw,
sprawą pośród spraw - przebaczę.
Trawą pośród traw,
sprawą pośród spraw - przebaczę.
Madonno, Polska Madonno
Panno z dzieckiem mów
Jak ty sobie radzisz
Nocą wśród złych snów?
Madonno, Polska Madonno
SkÄ…d masz pieniÄ…dze na czynsz
Czy cię nie przeraża
PajÄ…k albo mysz?
Damy ci kwiatek na Święto Kobiet
CzapkÄ™ na bakier i Polski obie
Damy ci wódki i bilet do kina
Kace i smutki i dwóje na szynach
Damy przyrzeczeń starych tysiące
I niedorzecznie małe pieniądze
Damy ci bełkot i stracha w polu
A dla małego miejsce w przedszkolu
Madonno, Polska Madonno
Panno z dzieckiem mów
Jak ty sobie radzisz
Nocą wśród złych snów
Madonno, Polska Madonno
Pusto w łóżku twym
Jaki w twojej głowie
Śpiewać musi rym
Damy ci kwiatek na Święto Kobiet...
Byle do nocy, byle do jutra
Tłucze się w tobie litania smutna
Sen cię otuli jak łaska boska
Polska Madonno, Madonno Polska
Sen ci daruje szminkÄ™ francuskÄ…
Piersi okryje szkarłatną bluzką
Sen ci daruje nadzieję płonną
Polska Madonno, Polska Madonno