Zapisz swojÄ™ ulubione piosenki Maryla Rodowicz-teksty

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Sing - Sing nazywajÄ… go,

bo ma w oczach coś takiego, same zło,
nie hoduje zbóż, ma w kieszeniu nóż,
a ja nie wiem po co.

Sing - Sing pokochałam go,
popłynęłam jak za lordem aż na dno,
cały dzień by spał, nocą w karty grał,
a ja nie wiem o co.

No, czy ja nie jestem lepsza niż,
cała reszta pań, cały babski wyż,
gdy mnie widzisz, czemu wołasz SOS,
na mój widok SOS, SOS.

Sing - Sing ma koleżków trzech,
takich spotkać na ulicy to jest pech,
zbyt nerwowi są, grzeszą kiedy śpią,
a ja nie wiem po co.

Sing - Sing czasem prosi mnie,
bym schowała to czy tamto gdzieś na dnie,
wezmÄ™ grosz czy dwa, on pretensje ma,
a ja nie wiem o co.

No, czy ja nie jestem lepsza niż...
Sing - Sing nagle w oczach schudł,
i wyczuwam w jego głosie jakiś chłód,
słabo w karty gra, może kogoś ma,
a ja nie wiem po co.

Sing - Sing skowroneczku mój,
gdzie się podział nienaganny urok twój,
co też ci się śni, o co chodzi ci,
powiedz, powiedz o co.
No, czy ja nie jestem lepsza niż...









KÄ…piel poranna,

czeka już wanna,
pełna po brzeg,
piany jak śnieg.
Szemrze cichutko,
moja złociutka,
połóż się tu,
w zapachu bzu.

I już lecimy nad dachami miast.
Nieważne są pieniądze ani czas.
Żegnaj Pagarcie, tu otwarcie wyznać muszę,
sprzedałam wannie duszę.
I już lecimy nad dachami miast.
Nieważne są pieniądze ani czas.
Żegnaj Pagarcie tu otwarcie wyznać muszę,
sprzedałam wannie duszę,
sprzedałam wannie duszę,
sprzedałam wannie duszę.

Nagle nad PragÄ…,
straszne tornado.
Woda wycieka,
nie ma co zwlekać,
wracaj do chaty,
złomie skrzydlaty,
goń resztą sił,
przez srebrny pył.

I znów lecimy nad dachami miast.
I bliżej nam do domu niż do gwiazd.
Witaj Pagarcie, tu otwarcie wyznam ci
czasami mam dziwaczne sny.
I znów lecimy nad dachami miast.
I bliżej nam do domu niż do gwiazd.
Witaj Pagarcie, tu otwarcie wyznam ci
czasami mam dziwaczne sny,
mam dziwaczne sny,
mam dziwaczne sny.









popatrz z nieba siÄ™ sypie biel

jakby na górze podarł ktoś
na strzępy pierzynę
jakby anioł wróżył z piór
nam tak bardzo trzeba
dobrych wróżb
nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

kończy się ten rok
dajmy mu na drogÄ™
prowiant z naszych trosk
bidon pełen łez
nowy wypełni nam
aż po brzegi kieszenie
- szczęściem.

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...

w żłobie leży młody bóg
cuda, cuda
ogłosić przybył znów
dla ciebie...
dla mnie...

popatrz, jak sypie śnieg
milion płatków,
milion spełnionych pragnień...

nikt z nas
nie powinien byc sam
w taki wieczór...