StojÄ™ pod Twoim oknem

Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi

Seledynowa lampka ćmi
Ma duszę i w dzień śpi
Nigdy jej nie zapalałeś
Przecież Ty sypiasz od drzwi

A jeśli ja któregoś dnia
Pod Twoje okno nie powrócę
I choć nie spotkasz nawet psa
Usłyszysz, usłyszysz jak nucę

StojÄ™ pod Twoim oknem
Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi

Seledynowa lampka ćmi
Bo przecież zna moje sny
Nie bój się nie uciekaj
Nie, nie zapukam do drzwi

A jeśli Ty któregoś dnia
Nie zejdziesz ku milczÄ…cej sylwetce
To znak, że wierzyłeś wciąż
Że ja tam będę wiecznie

StojÄ™ pod Twoim oknem
Seledynowa lampka ćmi
Więc może jeszcze pomoknę
Wolno mi, wolno mi...









Co zdarzyło się za dnia

Nie odmieni w nocy
Albo anioł za mną szedł
Albo diabeł kroczył

Proszę tylko byś nie krzyczał
Z tej jedynej księgi
Że za dzień, który przeżyłam
Nie podasz mi ręki

Nie wiem jak i z czyjej winy
Ot, po prostu płonę
Ale nawet, gdy siÄ™ gubiÄ™
Wciąż jestem przy Tobie

Proszę tylko, byś mi częściej
Dał czerwone światło
Żeby życie tak nie gnało
Żeby nie wyblakło

Lecz jeżeli znów Ci ze mną
Znów - Boże - nawali
To spraw tylko, żeby ludzie
Bardziej siÄ™ kochali

Żebym mogła się nastarać
Napracować z tymi
Którzy pewnie nie odpoczną
Pomiędzy świętymi
Co zdarzyło się za dnia
Nie odmieni w nocy
Albo anioł za mną szedł
Albo diabeł kroczył

Chcę jedynie Cię przeprosić
Choć się gubię, miotam
Że Cię tylko tak malutko
Tak po ludzku kocham