wszczęło, Co zdarzyło się za dnia
Nie odmieni w, " />
wszczęło, Co zdarzyło się za dnia
Nie odmieni w, " />
Głupie moje "ja", durne moje "ja"
wszczęło dzisiaj bunt
i nie chce z domu wychodzić
żali się, mówi: "wszystko sięga dna!
zastanów się i w końcu zrób coś z tym
no powiedz, jak z tym żyć"?
roztańczę w sobie świat na przekór łzom
potrafię jeszcze iść pod prąd
roztańczę w sobie świat, zatrzasnę drzwi
mam w duszy wszystko, z czym lubię żyć
głupie moje "ja" męczy mnie co dnia
czasem w nocy też
wtedy zaczynam się łamać
mówię mu, że emigracja nie dla nas
a ono: "słuchaj, zrób coś z tym
no powiedz, jak z tym żyć"?
roztańczę w sobie świat. . . itd.
głupie moje "ja" w buncie swoim trwa
taki piękny kraj
a tu przestało wychodzić
mówi mi: "mnie to nic nie obchodzi"!
myślę sobie - coś w tym jest
myślę - rygluj się
roztańczę w sobie świat. . . itd.
roztańczmy w sobie świat na przekór łzom}
umiemy jeszcze iść pod prąd
roztańczmy w sobie świat, wyważmy drzwi
każdy ma w duszy to, z czym chce żyć x 2
Co zdarzyło się za dnia
Nie odmieni w nocy
Albo anioł za mną szedł
Albo diabeł kroczył
Proszę tylko byś nie krzyczał
Z tej jedynej księgi
Że za dzień, który przeżyłam
Nie podasz mi ręki
Nie wiem jak i z czyjej winy
Ot, po prostu płonę
Ale nawet, gdy siÄ™ gubiÄ™
Wciąż jestem przy Tobie
Proszę tylko, byś mi częściej
Dał czerwone światło
Żeby życie tak nie gnało
Żeby nie wyblakło
Lecz jeżeli znów Ci ze mną
Znów - Boże - nawali
To spraw tylko, żeby ludzie
Bardziej siÄ™ kochali
Żebym mogła się nastarać
Napracować z tymi
Którzy pewnie nie odpoczną
Pomiędzy świętymi
Co zdarzyło się za dnia
Nie odmieni w nocy
Albo anioł za mną szedł
Albo diabeł kroczył
Chcę jedynie Cię przeprosić
Choć się gubię, miotam
Że Cię tylko tak malutko
Tak po ludzku kocham