noc i dzień

przed figurą klęcz
kwiatki (bratki najlepiej) syp
świece pal, kawkę, koniak daj
jeśli trzeba, to w naturze płać
o! albo pij z kim trzeba
aż popękają trzewia
i zostaniesz gwiazdą!
złoty lis na karku
i autografy w parku
chleb spod lady świeży
na powszedni - czerstwy
i w barwach tęczy wszystkie sny!

żyj jak mysz
kolekcjonuj kurz
szary kubrak z pokorą włóż
prawy bądź,
koniec z końcem wiąż
nie chciej więcej
niż możesz mieć!

o! albo pij z kim trzeba...









Kiedy się wypełniły dni

i przyszło zginąć latem,
prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.
Prosto do nieba czwórkami szli
żołnierze z Westerplatte.

A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku.

I tak śpiewali: Ach, to nic,
że tak bolały rany,
bo jakże słodko teraz iść
na te niebiańskie polany.

A na ziemi tego roku było tyle wrzosu na bukiety.

W Gdańsku staliśmy tak jak mur,
gwiżdżąc na szwabską armatę,
teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

Teraz wznosimy się wśród chmur,
żołnierze z Westerplatte.

I ci, co dobry mają wzrok
i słuch, słyszeli pono,
jak dudnił w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.
Jak dudnił w chmurach równy krok
Morskiego Batalionu.

A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku.
A lato było piękne tego roku...